Taka zima jaka jest do tej pory bardzo mi odpowiada ale tylko wtedy, gdy niebo jest bez chmurne i słońce zmusza do założenia okularów przeciw słonecznych. Nie trzeba ubierać się na "cebulę" i przebijać się przez "pluchę" na chodnikach. A ubranie czółenek, w tym przypadku na niższym obcasie na spacer nie jest bolesne :P moim kolejną słabością tego sezonu są swetry w angory (obrońcy zwierząt nie linczujcie mnie ;) ) tak zwane przeze mnie "włochacze" są mega ciepłe i pasują świetnie i na co dzień i trochę bardziej zobowiązujących okazji, do jeansów i do leginsów a nawet do eko skórzanych, błyszczących spodni. Mój "włochacz" jest w kolorze bladego beżu i ma na sobie jeszcze złote małe cekinki :)
sweter - Reserved I koszula - H&M I jeansy - House I buty - Stravidarius I torebka - Parfois I
zegarek - DKNY I bransoletka - missuiu



śliczne fotki, szpile mega :) ps. buziaki i wszystkiego dobrego w Nowym Roku :*
OdpowiedzUsuńLubię takie sweterki :) Znam to miejsce... Aż przeniosłam się w czasie :)
OdpowiedzUsuń